Fantastyczny przepis na mocno nawilżającą i podbijającą skręt maskę z lecytyną!

Hej!
Dzisiaj przychodzę z przepisem na maskę humektantowo-emolientową odkrytą przypadkiem 🙂 Maska ta fantastycznie dociąża włosy, ultramocno nawilża i podbija skręt 🙂 .

Do jej przygotowania natchnął mnie przegląd półeczki z półproduktami, których używałam kiedyś do robienia kremów. Znalazłam na niej dawno nieużywaną lecytynę sojową. Jest to substancja, której używałam jako emulgator do robienia kremów, po to by połączyć fazę olejową z fazą wodną w kremie.
Pod względem budowy lecytyna sojowa jest złożoną mieszaniną fosfolipidów, glikolipidów, trójglicerydów, steroli oraz niewielkich ilości kwasów tłuszczowych (linolowy i linolenowy), węglowodanów oraz sfingolipidów. Pomyślałam więc, że być może świetnie sprawdzi się w masce DIY, na którą przepis znajdziecie poniżej 🙂 Muszę Wam powiedzieć, że efekty mnie zaskoczyły! 🙂

Swoją lecytynę kupiłam na stronie: www.zrobsobiekrem.pl; natomiast wiem, że można ją dostać także w aptekach w postaci kapsułek i taka też będzie ok 🙂 .

 

Przepis na humektantowo-emolientową maskę z dodatkiem lecytyny sojowej:

SKŁADNIKI:

  • 2 łyżki Kallosa Kolor (lub innej maski bazowej)
  • 3 łyżki żelu z siemienia lnianego
  • 1 łyżeczka lecytyny

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:

Przed wykonaniem maski należy ugotować żel lniany wg dowolnego sprawdzonego przepisu. Następnie wszystkie składniki dokładnie wymieszałam, co może sprawić trochę trudności, ponieważ lecytyna jest dość tępa w konstystencji (ja zrobiłam to trzepaczką do ciasta, ale jak widać na zdjęciu nieco niedokładnie z powodu braku czasu 🙂 ).

MOJE MYCIE:

  • najpierw na skalp: wcierka Banfi
  • mycie włosów na długość: Kallos Color (ciągle szukam innej odżywki bazowej ale o tym będzie w innym wpisie 🙂 )
  • mycie skalpu: szampon Ecolab wzmacniający
  • maska DIY z przepisu powyżej (na ok. 30 minut)
  • stylizator: żel Syoss Power Hold

Włosy przed myciem:

Jak widać na zdjęciu poniżej moje włosy były dość mocno przesuszone, ponieważ ostatnio dość dużo przebywałam na słońcu. Dlatego przygotowałam mocno nawilżające mycie 🙂 .

Efekty:

Muszę Wam powiedzieć, że dawno nie miałam tak dobrze nawilżonych włosów! Są dociążone, błyszczą się i dość mocno podbił mi się ich skręt 🙂 Loki mam na całej długości włosów, a przeważnie końcówki nie chciały mi się kręcić 🙂 .


Polecam wypróbować 🙂 Ewentualnie można spróbować dodać dodatkowo inne emolienty np. trochę oleju by podbić efekt. Ja akurat ostatnio miałam przyklapnięte włosy po olejach i chciałam spróbować czegoś innego, a jako emolient posłużył mi Kallos Color. Natomiast mam wrażenie, że świetne jest połączenie maski bazowej z żelem lnianym jako humektantem zamiast miodu 🙂 .

Dajcie znać czy używałyście kiedyś lecytyny na włosy 🙂 .

Buziaki,

Kasia

 

Być może zainteresują Cię:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *