Moja naturalna letnia pielęgnacja twarzy

Hej! Dzisiaj zapraszam Was na wpis dotyczący mojej aktualnej pięlęgnacji twarzy. Jeśli jesteście ciekawi jakie fajne, dobre składowo kosmetyki polecam na tę porę roku to zapraszam do czytania dalej 🙂 .

Moja skóra jest dość wrażliwa, dodatkowo ma skłonności do podrażnień i wyprysków, dlatego latem stawiam na lżejsze kosmetyki (poza kremem na noc, który u mnie zawsze jest treściwy). W poniższym zestawieniu kosmetyków zabrakło tylko kremu z filtrem przeciwsłonecznym, ponieważ swój zużyłam ostatnio podczas pobytu nad morzem i muszę się zaopatrzyć w nowy 🙂 . Póki co małą ochronę przciwsłoneczną na ten moment zapewniają mi kosmetyki mineralne, których używam do makijażu. Biorąc po uwagę mój aktualny tryb życia gdzie większość dnia spędzam w laboratorium (prowadzę badania do pracy magisterskiej, przez co ostatnio mam trochę mniej czasu na bloga, za co Was przepraszam) na ten moment jes to dla mnie wystarczające.

Dobra, po tym przydługim wstępie przechodzimy do konkretów 🙂 .

RANO

Dzień rozpoczynam od umycia twarzy nawilżającą emulsją marki Vianek. Z tego powodu, że moja cera jest dość wrażliwa i po nocy jest fajnie wyciszona, nie chcę jej traktować wysuszającymi produktami, dlatego ta emulsja spełnia swoją funkcję. Delikatnie oczyszcza twarz, natomiast jest dość łagodna i nie zostawia uczucia ściągnięcia 🙂 .

Następnie przechodzę do aplikacji hydrolatu. Jest to hydrolat lawendowy mojej własnej produkcji (ze względu na wykształcenie mam w domu sprzęt do destylacji 🙂 ). Używam go zamiast toniku do twarzy, po to by nadać skórze odpowiednie pH po jej umyciu. Moim zdaniem jest to lepsza opcja niż tonik, ponieważ hydrolaty to czyste wody kwiatowe, natomiast w tonikach znajdziemy często substancje powierzchniowo czynne, których nie spłukujemy i mogą one podrażniać skórę.

Na jeszcze wilgotną skórę aplikuję krem na dzień. Aktualnie jest to lekki krem brzozowy marki Sylveco. Jest dość lekki (jak sama nazwa wskazuje), dobrze się wchłania i sprawdza się jako krem pod minerały 🙂 .

WIECZÓR

Wieczorną pielęgnację zaczynam od demakijażu lipowym płynem micelarnym od Sylveco. Jest to mój kultowy ulubieniec. Moim zdaniem jak mało który płyn micelarny o naturalnym składzie dobrze zmywa makijaż 🙂 .

Następnie twarz myję rumiankowym żelem do twarzy od Sylveco. Jest to dość mocno oczyszczający żel, który stosuję w dniach w których noszę makijaż (zawiera 2 % kwas salicylowy). Czasami gdy mam „no makeup day” używam nawilżającej emulsji od Vianka lub nawilżającej pianki marki EO Laboratorie. Dodatkowo raz na tydzień robię peeling enzymatyczny czarnym mydłem od Nacomi, które uwielbiam! To już chyba moje trzecie opakowanie 🙂 . Skóra po nim jest dogłębnie oczyszczona, aż skrzypi!

Po takim oczyszczaniu tonizuję twarz hydrolatem i nakładam krem na noc. Aktualnie jest to krem Garden Roses marki Make Me Bio. Krem ten mam od niedawna, ale coś czuję, że będzie moim hitem! Jest bardzo treściwy, dobrze nawilża i uspokaja cerę po całym dniu. Kupiłam go zachęcona opiniami w internecie i póki co się nie zawiodłam 🙂 . Jak tak dalej pójdzie, to na pewno pojawi się o nim więcej informacji na blogu.

I to by było na tyle! Czasami zrobię sobie jeszcze jakąś maseczkę w płachcie DIY. Jak widać, nie ma tych kosmetyków za wiele i taka pielęgnacja odpowiada mi najbardziej latem. Powoli robię listęproduktów, których potrzebuję na jesień (tonik z kawasami, serum, dobry krem pod oczy 🙂 ). Macie może coś fajnego do polecenia? Jakich kosmetyków używacie latem?

Miłego wieczoru,

Kasia

Być może zainteresują Cię:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *